Dlaczego niektórym kobietom tak trudno przyjmować troskę?

Dlaczego niektórym kobietom tak trudno przyjmować troskę? Są kobiety, które potrafią zadbać o wszystkich. Pamiętają o urodzinach. Kupią prezent. Zadzwonią. Zapytają, czy wszystko w porządku. Zrobią herbatę. Przytulą. Pomogą. A kiedy ktoś pyta: – A Ty? Jak się masz? Najczęściej odpowiadają: – Wszystko dobrze. Zastanawiam się czasem, ile z tych odpowiedzi naprawdę znaczy: „Nie mam teraz przestrzeni, żeby pomyśleć o sobie.” Kilka dni temu usłyszałem zdanie, które zostało ze mną na długo. „Nie pamiętam, kiedy ostatnio zrobiłam coś tylko dla siebie.” Nie było w nim żalu. Nie było pretensji. Bardziej… zdziwienie. Jakby ta myśl pojawiła się dopiero wtedy, kiedy została wypowiedziana na głos. I chyba właśnie tak działa codzienność. Nie zabiera nam troski o siebie od razu. Robi to po kawałku. Najpierw są dzieci. Potem praca. Dom. Zakupy. Telefony. Rodzice. Obowiązki. Jeszcze tylko to. I tamto. Jeszcze jeden tydzień. Jeszcze jeden miesiąc. Aż pewnego dnia ktoś proponuje Ci godzinę tylko dla siebie… …i pierwszą myślą nie jest radość. Tylko poczucie winy. Czy ja naprawdę mogę? Czy nie powinnam zrobić w tym czasie czegoś pożytecznego? Czy nie jestem egoistką? To ciekawe. Bo kiedy bliska nam osoba odpoczywa, zwykle cieszymy się, że ma chwilę dla siebie. A kiedy my chcemy zrobić dokładnie to samo… Nagle zaczynamy się tłumaczyć. Nie wiem, skąd to się bierze. Może z wychowania. Może z przekonania, że dobra kobieta najpierw troszczy się o innych. A może po prostu tak długo byłyśmy potrzebne wszystkim dookoła, że trudno uwierzyć, iż same też zasługujemy na uwagę. Jest jeszcze jedna rzecz, którą obserwujemy bardzo często. Kiedy ktoś przez długi czas daje innym troskę… …coraz trudniej jest mu ją przyjąć. Bo przyjmowanie też wymaga zaufania. Trzeba na chwilę przestać być tą osobą, która wszystko kontroluje. Pozwolić, żeby ktoś inny zadbał o Ciebie. Choćby przez chwilę. I wcale nie jest to takie proste. Może dlatego odpoczynek bywa trudniejszy niż praca. Bo pracować większość z nas potrafi. Odpoczywać… już niekoniecznie. Nie chodzi o to, żeby od jutra wszystko zmienić. Nie chodzi o to, żeby nagle zacząć stawiać siebie na pierwszym miejscu. Może wystarczy jedno pytanie. Kiedy ostatnio pozwoliłaś komuś zatroszczyć się o Ciebie… bez poczucia, że musisz się za to odwdzięczyć? Jeśli ta Rozkmina została z Tobą na dłużej, być może zainteresują Cię również nasze sesje świadomego dotyku. To przestrzeń, w której przez chwilę naprawdę nic nie musisz. Nie po to, żeby coś osiągnąć. Po prostu po to, żeby pobyć ze sobą. Podziel się wpisem w Social Mediach